|
Blog > Komentarze do wpisu
Ale ja mam szczescie...
Wczoraj dyskusja wieczorna.... a tu prosze dzisiaj wyjasnienie w jednym znajbardziej opiniotworczych dziennikow w kraju: O przewadze żuru nad barszczem lub odwrotnieKto w Wielkanoc je żur, a kto biały barszcz? I czym właściwie te zupy się różnią? Trudno to jednoznacznie ustalić.Jaką zupę Polacy jedzą podczas świąt wielkanocnych: żurek czy barszcz biały. Zbadał to Knorr i okazało się, że najczęściej na stole pojawia się biały barszcz (41,4 proc. Polaków), nieco rzadziej żurek (26,8 proc.), zwykle z dodatkami. Ale niemal co czwarty Polak w ogóle żadnej zupy na Wielkanoc nie przygotowuje. Przeważnie barszcz podajemy i z jajkiem, i z kiełbasą; czysty je tylko 3 proc. respondentów, a żurek bez dodatków - jeszcze mniej osób. Żur preferują mieszkańcy południa i południowo-zachodniej części kraju, barszcz biały - Polska centralna i wschodnia. Wciąż jeszcze sporo osób przygotowuje zupy samodzielnie, na zakwasie, ale nieco mniej niż co trzecia osoba sięga już po produkty gotowe. Ciekawe, że ponad połowa Polaków nie wie, czym różni się żurek od białego barszczu. Najlepiej zorientowani wydają się mieszkańcy Polski północnej (48,2 proc.), centralnej (51 proc.) i wschodniej (50,7 proc.), którzy twierdzą, że żur jest bardziej kwaśny. W niektórych regionach z kolei nazwy "żurek" i "barszcz biały" stosuje się wymiennie. Dla niektórych żurek to tylko postna zupa z dodatkiem jajka lub ziemniaków, a barszcz przygotowuje się na białej kiełbasie, wędzonym boczku i suszonych grzybach. Inni za żur uważają zupę na zakwasie z mąki żytniej, a za barszcz - na zakwasie z mąki pszennej. czwartek, 20 marca 2008, amirowski
|
|