Blog > Komentarze do wpisu
Historyczny wynik

Nie, nie bedzie tu o meczu Pol-USA... w sumie to go przegadalem i nawet bramek nie pamietam. Dobrze, zimny prysznic sie przyda, na szczescie nie odbyl sie na inauguracji mistrzostw... czekamy zatem do czerwca.

Pilka nozna jednak pozostaje w tematyce posta. Wczoraj przed transmisja rozegralismy (Miki, Artek, Andy) szybciutki turniej w PES'a. No co tu duzo mowic, zawsze uwazalem, ze jakos rewelacyjnie w te gre nie potrafilem grac, ale wczoraj jakies dziwne zjawisko zaobserwowalem. Zwody mi wychodzily, w pierwszym meczu z Mikim mialem 100% skutecznosc strzlecka (5 strzalow - 5 bramek) i tak do konca. Co ciekawe, turniej nie wychodzil Artkowi od poczatku. Dostal ode mnie, dostal tez od Mikiego. Ponowna konfrontacja z moja osoba dala rowniez mizerny wynik. Ale podczas meczu z Mikim blysnal i wygral. To wszystko spowodowalo, ze ja z niezagrozonym juz pierwszym miejscem siedzialem sobie cichutko, a chlopcy mieli po 3 punkty w tabeli. Dzielila ich roznica bramek, na korzysc Mikiego. Rozpoczelismy kolejny mecz. Musialem wygrac conajmniej 2 bramkami zeby gebi wszedl na 2 miejsce. Musze tu zaznaczyc, ze ogolnie wygrywanie z Mikim mi przychodzi ciezko... at u szast-prast 5:1 dla mnie... heheh ponizej przepiekna tabela, ktra po raz pierwszy dla mnie tak wspaniale wyglada :)

czwartek, 27 marca 2008, amirowski