|
Blog > Komentarze do wpisu
Dopasowani
Ech, kolejny ciezki weekend minal, a zaczyna sie juz nastepny. Troszke pecha mialem, bo Mazury juz gdzies w tle majaczyly, a tu nagle mlotkiem w glowe pach i nigdzie nie jade... jest jeszcze szansa, ze mnie ekipa na dwa brzegi zabierze... ale to raczej opcja. Swoja droga to jestem strasznie ciekaw, jak wyszedl chlopakom ten film z Fryczem "Nieruchomy poruszyciel", z tego co Pedro opowiadal to bedzie gruuuubo, albo jak ktos woli to tluuuusto... No ale wracajac do tematu... Krewetka wlasnie jest tam, gdzie jej miejsce :) tzn na morzu..., a ja juz chyba zaczynam tesknic :( A na weselichu dopasowalismy sie tak:
I tak:
piątek, 01 sierpnia 2008, amirowski
|
|