sobota, 23 maja 2009
Warsaw 8
Tak skromnie, po prawie roku... Jkaby ktos nie wiedzial, juz niedlugo premiera naszego 8mm dziela :) I nie bedzie to konwencja filmu, jakiego szukal Nicolas Cage.
Jakby ktos chcial zobaczyc krociutki making of to mozna go obejzec tu:
http://www.packshot.pl/#projekty/warsaw8mm_makingof
Jestesmy juz na finiszu. U mnie zostalo w zasadze tylko przemontowanie na 3 min, muza juz jest i z niecierpliwoscia czekam na polaczenie naszych osmiu etiud o Powislu.
piątek, 01 sierpnia 2008
Dopasowani
Ech, kolejny ciezki weekend minal, a zaczyna sie juz nastepny. Troszke pecha mialem, bo Mazury juz gdzies w tle majaczyly, a tu nagle mlotkiem w glowe pach i nigdzie nie jade... jest jeszcze szansa, ze mnie ekipa na dwa brzegi zabierze... ale to raczej opcja. Swoja droga to jestem strasznie ciekaw, jak wyszedl chlopakom ten film z Fryczem "Nieruchomy poruszyciel", z tego co Pedro opowiadal to bedzie gruuuubo, albo jak ktos woli to tluuuusto... No ale wracajac do tematu... Krewetka wlasnie jest tam, gdzie jej miejsce :) tzn na morzu..., a ja juz chyba zaczynam tesknic :( A na weselichu dopasowalismy sie tak: 
I tak: 
środa, 23 lipca 2008
Oferta z dupy
A taka dla mnie bank przygotowal oferte :) Specjalnie z moim zdjeciem. Jak dla mnie bomba! 
Ciekawa oferta
Heheheheh, alez te alpikacje internetowe sa szczwane :) Przegladajac NK trafilem na oferte szyta na miare! Karta kredytowa z moja fota! Specjalnie dla mnie! Ciekaw jestem czy taka karta wzmocnilaby moja wiarygodnosc :) 
wtorek, 15 lipca 2008
PREMIERA - blondi Marcela :)
Wiem, ze mnie za to powiesi, ale nie moglem sie powstrzymac! 
Co mnie teraz cieszy
To mi wystarcza, do wszystkiego: 
wtorek, 27 maja 2008
Ojej, ale pusto!
Tresci, poszukuje tresci, co by wypelnic pustke blogowa, ktora narasta i narasta. W sumie to moznaby bardzo duzo napisac, co sie u mnie dzieje, ale przeciez to nie pamietnik tylko blog, a mysli mam na tyle ostatnio wystrzelone, ze nie nadaja sie do publikacji. W kazdym razie z najnowszych newsow... niestety nie zmieniam na razie mieszkania, z roznych przyczyn, przede wszystkim finansowych. I tak tam malo bywam, bo mnie przeciez ciagle nosi, wiec tak aby wpasc przespac sie to mi wystarczy. W tym roku urlop troche wczesniej :) Tak sie sklada, ze bedze na Euro, na meczach grupowych, wiec musze sie wymiksowac z roboty na 10 dni... potem jescze Heineken i to na razie tyle :) Wielkimi krokami zbliza sie takze realizacja kolejnego projektu filmowego. W wielkim skrocie: "Warsaw 8" czyli 8 ludzi, 8 pomyslow z POWISLEM w tle, 8 kamer 8mm i premiera 08.08.08... Zapowiada sie ciekawie, bo muze do projektow bedzie robilo 8 znanych skladow, moze nawet zagranicznych, no i fakt, ze bedzie to robione na tasmie... huhuhu wyzsza polka. To na razie tyle. odezwe sie. I promise. Moze nawwt jutro cos skrobne, jak zrealizuje swoje zdjecia :) pozdro 4 all
wtorek, 01 kwietnia 2008
Zmiany, zmiany
Chuj by to strzelil... zablokowali mi GG... buuuuu czyje sie jakby mi ktos reke upierdoli :( Ciekawe czy moja efektywnosc pracy sie zwiekszy? Moze efekt bedzie odwrotny?? Moze koszty demotywacyjne mej skromnej osoby przyniosa wiecej zlego... dlatego aby poprawic sobie choc na chwilke humorek sprawilem sobie takie cos : moje ulubione hehehe, pan kanapka tego nie przynosi... 
No a co do zmian. Wlasnie sie zdecydowalem, ze czas zamieszkac samemu. Z cala sympatia dla p. Marka ... juz mi sie nie chce, chociaz uwielbiam miejscowke na Gagarina, bliskosc Lazienek, bliskosc Wiselki i centrum... ale co tam! Okolice Raclawickiej sa zajebiste... tam bede mial bliskosc Pol Mokot i Balsamu heheheh! No i oczywiscie 2 bloki dalej Anula z Marcinellim... Juz sie nie moge doszczekac!
czwartek, 27 marca 2008
Historyczny wynik
Nie, nie bedzie tu o meczu Pol-USA... w sumie to go przegadalem i nawet bramek nie pamietam. Dobrze, zimny prysznic sie przyda, na szczescie nie odbyl sie na inauguracji mistrzostw... czekamy zatem do czerwca. Pilka nozna jednak pozostaje w tematyce posta. Wczoraj przed transmisja rozegralismy (Miki, Artek, Andy) szybciutki turniej w PES'a. No co tu duzo mowic, zawsze uwazalem, ze jakos rewelacyjnie w te gre nie potrafilem grac, ale wczoraj jakies dziwne zjawisko zaobserwowalem. Zwody mi wychodzily, w pierwszym meczu z Mikim mialem 100% skutecznosc strzlecka (5 strzalow - 5 bramek) i tak do konca. Co ciekawe, turniej nie wychodzil Artkowi od poczatku. Dostal ode mnie, dostal tez od Mikiego. Ponowna konfrontacja z moja osoba dala rowniez mizerny wynik. Ale podczas meczu z Mikim blysnal i wygral. To wszystko spowodowalo, ze ja z niezagrozonym juz pierwszym miejscem siedzialem sobie cichutko, a chlopcy mieli po 3 punkty w tabeli. Dzielila ich roznica bramek, na korzysc Mikiego. Rozpoczelismy kolejny mecz. Musialem wygrac conajmniej 2 bramkami zeby gebi wszedl na 2 miejsce. Musze tu zaznaczyc, ze ogolnie wygrywanie z Mikim mi przychodzi ciezko... at u szast-prast 5:1 dla mnie... heheh ponizej przepiekna tabela, ktra po raz pierwszy dla mnie tak wspaniale wyglada :) 
czwartek, 20 marca 2008
Ale ja mam szczescie...
Wczoraj dyskusja wieczorna.... a tu prosze dzisiaj wyjasnienie w jednym znajbardziej opiniotworczych dziennikow w kraju: O przewadze żuru nad barszczem lub odwrotnieKto w Wielkanoc je żur, a kto biały barszcz? I czym właściwie te zupy się różnią? Trudno to jednoznacznie ustalić. Jaką zupę Polacy jedzą podczas świąt wielkanocnych: żurek czy barszcz biały. Zbadał to Knorr i okazało się, że najczęściej na stole pojawia się biały barszcz (41,4 proc. Polaków), nieco rzadziej żurek (26,8 proc.), zwykle z dodatkami. Ale niemal co czwarty Polak w ogóle żadnej zupy na Wielkanoc nie przygotowuje. Przeważnie barszcz podajemy i z jajkiem, i z kiełbasą; czysty je tylko 3 proc. respondentów, a żurek bez dodatków - jeszcze mniej osób. Żur preferują mieszkańcy południa i południowo-zachodniej części kraju, barszcz biały - Polska centralna i wschodnia. Wciąż jeszcze sporo osób przygotowuje zupy samodzielnie, na zakwasie, ale nieco mniej niż co trzecia osoba sięga już po produkty gotowe.
Ciekawe, że ponad połowa Polaków nie wie, czym różni się żurek od białego barszczu. Najlepiej zorientowani wydają się mieszkańcy Polski północnej (48,2 proc.), centralnej (51 proc.) i wschodniej (50,7 proc.), którzy twierdzą, że żur jest bardziej kwaśny. W niektórych regionach z kolei nazwy "żurek" i "barszcz biały" stosuje się wymiennie. Dla niektórych żurek to tylko postna zupa z dodatkiem jajka lub ziemniaków, a barszcz przygotowuje się na białej kiełbasie, wędzonym boczku i suszonych grzybach. Inni za żur uważają zupę na zakwasie z mąki żytniej, a za barszcz - na zakwasie z mąki pszennej.
|
|